Final Fantasy - Recenzja gry

Mam za sobą przede wszystkim cała jedynkę (w odświeżonej wersji z FF Originals) i połowę dwojki, z której w międzyczasie zrezygnowałem, bo system rozwoju postaci był poroniony. Pomimo prostej graficzki obydwie części wciągają, nie potrzeba nawet wybitnej znajomości angielskiego. Idąc dalej, grałem na PC-cie w ósemke, ale zaciąłem się na trzeciej płycie i kiedyś przejdę to jeszcze raz, tym razem odpowiednio rozwijając postacie. Ósemka jednak bardzo mi się podobała, ze względu na fabułe oraz postacie (choc manga mi nie rpzeszkadza, to jednak wolę, jak ludziki sa proporcjonalne). Jak na razie to właśnie FF VIII mi się najbardziej podobała. Swego czasu zaliczyłem również połowę FF X i teraz czekam niecierpliwie na powrót konsoli do mnie, by móc zagrać raze jeszcze, bo naprawdę jestem ciekaw, co stalo się z bohaterami, a przede wszystkim Tidusem, którego w FF X-2 podobno poszukują (i proszę mi nie spoilerować i nie opowiadać historii). Ta częśc z kolei urzekła mnie grafiką, przedstawionym światem, ale cóż - róznica jakościowa pomiędzy PSX a PS2 jest przecież oczywista. Obecnie zasuwam w FF VII, powoli dochodzę do końca pierwszego dysku i musze przyznać, że faktycznie mi się podoba (choć nie wiedzieć czemu, nie wciągnęła mnie jeszcze tak bardzo jak ósemka, ale wszystko wszak przede mną). A w kolejce, na tzw. lepsze czasy czekają FF V, FF VI, FF IX i FF Tactics. Od chwili, gdy zagrałam w dwie moje pierwsze gry serii (czyli FF VIII a potem FF X, psotawiłem sobie za punkt honoru zdobyć pozostałe. I mam... A już inna rzecz, kiedy ja je przejdę, bo to przecież w setkah godzin jest liczone. Minusem w tej grze jest dla mnie nie możność pominięcia wstawek animacji GF'ów, a używa się ich przecież bardzo często.

Kolejnym jest właściwie całkowity brak dialogów... ale to chyba charkterystyczna cecha Final Fantasy i nawet tak bardzo nie przeszkadzało.

Urzekła mnie natomiast niezwykle dopracowana fabuła, kilka razy naprawde byłem zaskoczony jej rozwojem, co w połączeniu z ciekawymi i naprawdę charakterystycznymi postaciami (każda ma swój charakter) sprawiło że los bochaterów nie był mi obojętny i szybko pojawiły się postacie mniej i bardziej lubiane.

I choć doświadczenie zdobywało się - ja w tego typu grach - za walkę, to jednak grając czuło się że celem gry bynajmniej nie jest walka, że fabuła nie jest pretekstem do eksplorowania kolejnych obszarów i oczyszczania go z nowych typów przeciwników.

Sam świat - jak to w japońskich produkcjach - jak i postacie nie jest czarno-biały, każdy ma swoje racje , swoje dążenia a gracz często może mieć wątpliwości czy rzeczywiście chce 'wygrać'.

FF4 - przetłumaczona przez fanów (wersja "oficjalnie" amerykanizowana ma zmieniony system walk i jest ocenzurowana...), jednak fabuła IMHO mocno naciągana i nie przypadła mi do gustu - owszem, można sobie na księżyc planety polecieć, FF4 ma też chyba najgłupszą postać w historii serii, czyli Edwarda - koleś, kiedy w walce dostawał bęcki, po prostu... uciekał :| Że już nie wspomnę o akcjach z córką Tellaha... "you spoony bard!" Ale był też (nomen omen ) Kain, który był dragoonem, czyli bardzo dobrze było.

FF5 - oj, trudnawa gra. Fabuła nieco bardziej skomplikowana, a i walki trudniejsze - trzeba było pakować postacie, bo inaczej się nie dało grać. Grałem kiedyś pierwszy raz i próbowałem zawalczyć w Cleft of Dimensions, ale zostałem zmieciony w pierwszej walce tam Potem grałem z opisem z serwisu Krypta FF, gdzie były podane levele postaci, przy których gra się bezproblemowo i z niego korzystałem, przechodząc drugi raz, co zajęło mi 30 godzin Satysfakcja była spora, do Omegi i Shinryuu nawet nie przyfikałem (czyli nieobowiązkowi, übersilni bossowie; zginąłem odpowiednio w drugiej i pierwszej turze ), ale grę ukończyłem, fajnie było, tylko Galufa żal... Ale zachęcony FF5 siadłem do FF6 i zostałem znokautowany.

FF6 - gra wymiata, rządzi itd. Rewelacja. Ośmielę się nawet rzucić hasłem, że to moja druga ulubiona gra z serii FF.

FF7 - od niej zaczęła się moja przygoda. Gra-kult, setki godzin przy niej spędzonych, napakowanie każdego rodzaju master materii dla każdej postaci, wszystkie limity, morfowanie stworków w zatopionym samolocie, przeszedłem chyba ponad 30 razy. Druga moja ulubiona gra, którą worshipuję Wkrótce firma Square Enix, żerując na kulcie tej gry, wyda film Final Fantasy 7: Advent Children, będzie faptastycznie.

FF8 - kupiłem tę grę z nadzieją, że będzie even more genialna od FF7 - ale podstawową jej wadą jest to, że nie jest podobna do FF7 Fabuła pomieszana i dość nierówno prowadzona, postacie już nie są mangowe, niektóre elementy wrzucone jakby na siłę (np. zamek Ultimecji na samym końcu :shock:)... Owszem, ludziska po forach się domyślają, czy np. Rinoa to Ultimecja itd., ale mnie - szczerze mówiąc - nie chciało się zastanawiać nad fabułą, nie wciągnęła mnie na tyle. System walk mniej dynamiczny od FF7, gra jakby wolniejsza... Owszem, siedziałem przy tym też paręset godzin, zdobyłem wszystkie karty, GF-y, bronie, rozwaliłem Weapony (jak się kupuje grę na konsolę za 200 PLN to się chce w nią grać, eh? ) ale jakoś teraz nie mam chęci wracać. No, może żeby jeszcze raz zobaczyć Gilgamesha, wiążącego część 5 z 8

FF9 - gra trudna do kupienia, przynajmniej w wersji innej niż niemieckojęzyczna Gra troszkę niedopracowana, fabuła jest prosta, system walki też taki tego... Owszem, ma swoje mocne momenty, ale IMHO zabrakło gdzieś tego rozmachu z poprzednich części. Gra ponoć była na początku projektem o roboczej nazwie "FF Gaiden" (coś jak side-story, miał to być tribute dla serii), który rozrósł się do takich rozmiarów, że postanowiono z niego zrobić FF9. IMHO - nieco chybiony pomysł... ale dało się grać i pod koniec było naprawdę ciekawie.

FFX - nie grałem w ogóle; w te wakacje miałem sobie kupować PS2 dla tej gry, ale jakoś oprzytomniałem Może kiedyś będzie emulator zdolny ją odpalić na PC, to się kupi (kosztuje zaledwie 80 PLN!) i rozkmini Ale to trzeba albo poczekać parę lat na emu albo modlić się o deszcz darmowych PS2.

Final Fantasy Tactics - gra nie trafiła do Europy podobno ze względu na kontrowersje - w grze organizacja podobna średniowiecznemu Kościołowi jest opanowana przez demony, siejące swoją propagandę pod przykrywką religii, chcąc ożywić starożytnego demona, St. Ajorę, a sam gracz w pewnym momencie zostaje ogłoszony heretykiem. Ponieważ wcześniej grałem w FFT Advance, taka "poważniejsza" fabuła wydawała mi się trochę nie na miejscu, ale przeszedłem - fajnie było i grało się dość długo, bo 40 godzin. Ale żebym padał przed tą grą na kolana, to nie powiem. Ale można było zdobyć do drużyny Clouda z FF7 i Aeris spotkać

Final Fantasy Tactics Advance - grałem już dość dawno i gra mi się bardzo spodobała. Fabuła raczej dla dzieci, ale przynajmniej człowiek się nie stresuje FF z "Tactics" w tytule są strategicznymi jRPG - czyli wystawiamy jednostki o poszczególnych specjalnościach i parametrach do bitew, w których zdobywamy doświadczenie i nasze postacie stają się silniejsze, można dawać im nowe specjalności (zawody), trzeba było kombinować z uzbrojeniem itd. Polecam.

 

Firma Squaresoft zawsze kojarzyła się z grami RPG. W okresie świetności konsoli Playstation to ta firma napędzała cały rynek gier tego gatunku, i w roku 1997 wydała jedną z najlepszych gier w swojej historii - Final Fantasy Tactics. Firma nie miała dużego doświadczenia na polu strategii turowych, które notabene były rzadkim gatunkiem na konsolach. Co ta gra ma do zaoferowania w obecnych czasach, kiedy na rynku dominują konsole NextGen i dlaczego naprawdę warto w nią zagrać ?

FFT jest jedną z najbardziej rozbudowanych gier na PSX'a, kilkadziesiąt zawodów, kilkaset umiejętności, kilkaset przedmiotów, ogromna ilość kombinacji drużyn. Postaram się trochę to rozjaśnić: walcząca drużyna składa się pięciu postaci, każda z nich ma główny oraz dodatkowy zawód, do każdego zawodu są przyporządkowane umiejętności oraz typ ekwipunku. Zawody to nic innego jak typ postaci od podstawowych rycerza, chemika czy mnicha po bardziej zaawansowane takie jak złodziej, ninja lub tancerz. Każdy z nich posiada przyporządkowane sobie umiejętności podzielone na pięć typów m. in. reakcja na atak lub odnoszące się do poruszania. Nowe umiejętności zdobywa się za punkty pracy, które z kolei otrzymujemy za walkę. Czyli im więcej postać walczy w danym zawodzie tym staje się lepsza, co więcej jej statystyki rozwijają się w kierunku zawodu, co oznacza że mag ma więcej MP a mniej HP.

Nie mniej ważne jest wyposażenie, które można podzielić na broń, nakrycia głowy, ciała, oraz akcesoria. Każdy typ dzieli się na pomniejsze dzięki czemu otrzymujemy kilkanaście typów broni! Dzięki temu mag nie walczy mieczem tylko różdżką, a kapłan nie będzie nosił zbroi. Ekwipunek można zdobyć na kilka sposobów. Tradycyjnie możemy kupić w sklepie (które też są podzielone na typy, np.: tylko w zamku można kupić miecz i zbroje), możemy ukraść przeciwnikowi, lub wydobyć z ziemi za pomocą jednej z umiejętności. Jak widać jest tego sporo, jednak po jakimś czasie wszystko staje się zrozumiałe i proste w obsłudze.

Jak już wspomniałem na wstępie jest to gra strategiczna z podziałem na tury. Ale jak wygląda sama walka? Otóż masz przed sobą w pełni trójwymiarowe otoczenie które można obracać, cały teren działań jest podzielony na kwadraty po których poruszasz się postaciami. A te są bitmapami, jednak nie załamuj się, nawet nie dostrzeżesz tego i nie zwrócisz na to uwagi. Areny walk są różne począwszy od miast, pomieszczeń zamkniętych, skończywszy na łonie przyrody w postaci lasów, bagien czy polan. Nie są one duże ale dla potrzeb gry w zupełności wystarczają. Każda z lokacji jest ciekawie zaprojektowana i nie ma mowy o schematyczności otoczenia. Najczęściej towarzyszą nam tereny otwarte drzewka, pagórki, gdzieniegdzie woda i wodospad. Często walki rozgrywają się przy różnego rodzaju bramach i wejściach do miast oraz w samych miastach, wtedy towarzyszą nam domki i mury. Wstawki popychające fabułę do przodu zazwyczaj mają miejsce w zamkniętych pomieszczeniach, głównie komnaty zamkowe. Oczywiście wszelkie przeszkody terenowe ograniczają mobilność, jeżeli postać zatrzyma się w głębokiej wodzie to nie będzie mogła wykonać żadnej czynności.

Z biegiem lat grafika bardzo się starzeje za to ścieżka dźwiękowa może konkurować z obecnymi produkcjami. W tej grze udźwiękowienie jest na najwyższym poziomie i naprawdę mało która gra może się poszczycić tak różnorodną muzyką towarzyszącą grze. Każdej scence towarzyszy melodia która podkreśla wagę sytuacji, mało tego słuchając poszczególnych utworów czuje się w nich obawy, strach, nadzieję. Muzyka towarzysząca walkom jest także zróżnicowana, co najważniejsze nie ma prawa się znudzić przy rozgrywaniu setnych już walk. Hitoshi Sakimoto wraz z Masaharu Iwatą skomponowali jedno z najlepszych udźwiękowień gry i oficjalny OST jest dla wielu najlepszym.

FFT jest także nie pozbawiony wad. Wszelakie miasta są ukazane jako rysunek i rozwijane menu z którego wybieramy sklep, lub bar w którym możemy posłuchać plotek. Mi najbardziej brakuje miast po których można by było się przejść i porozmawiać z NPCami tak jak w grach spod znaku jrpg. Ten element mógłby być bardziej rozbudowany. Ponadto mapa świata też niczym nie zachwyca, jest to "zwykła mapa" na której są rozmieszczone lokacje połączone liniami. Ma to swój urok i nie przeszkadza w grze, ale można by było spodziewać się czegoś innego. I jeszcze jedno - masz miejsce na 16 postaci, w sam raz na wszystkie z dodatkowymi, ale można także wcielać do drużyny wrogie stworki, które dodatkowo mogą zyskać dodatkową umiejętność. W takim przypadku nie da się mieć wszystkich postaci i chociażby jednego wypasionego stworka.

Myślę, że nie fanów strategii turowych dostępnych na konsole nie muszę polecać tej gry bo zapewne już w nią grali. Natomiast wszystkich innych gorąco zachęcam do grania, do tej pory nie wyszła lepsza gra tego typu. Rozbudowanie nadal potrafi przytłoczyć, i naprawdę próżno szukać podobnych tytułów na Nextgenowe konsole. Jest to jedna z tych gier która bez problemów konkuruje z najnowszymi grami i zazwyczaj wychodzi z tych konfrontacji zwycięsko (chyba, że dla kogoś jest najważniejsza grafika).

Parametry postaci

Każdą postać z gry opisuje szereg parametrów. To one wpływają na zadawane i otrzymywane obrażenia, skuteczność technik i wiele innych. Tutaj możesz zaznajomić się z każdym z nich (parametry te są widoczne na ekranie Status):

  • HP - ilość punktów życia. Gdy dojdzie do zera postać ginie
  • MP - ilość punktów magii. Każdy czar kosztuje określoną ilość punktów o którą ilość MP jest zmniejszana po jego rzuceniu
  • CT - określa szybkość, używany w walce
  • Move - zasięg poruszania się
  • Jump - wysokość skoku (długość skoku zależy też od tego parametru)
  • Speed - szybkość postaci
  • Weap.Power - siła ataku broni w prawej i lewej ręce, oraz współczynnik uników broni
  • AT - Attack Power - siła ataku fizycznego i niżej magicznego
  • C-Ev - jest to współczynnik uników postaci przypisany do zawodu (procent uniku przed atakiem fizycznym i niżej magicznym)
  • S-Ev - współczynnik uników wyekwipowanej tarczy (procent uniku przed atakiem fizycznym i niżej magicznym)
  • A-Ev - współczynnik uników z akcesoriów (procent uniku przed atakiem fizycznym i niżej magicznym)

Zawody (Jobs)

W grze występuje dwadzieścia zawodów bez których ta gra straciłaby bardzo wiele. Każda profesja ma swoje unikalne umiejętności których się uczy poprzez zdobywanie punktów JP (Job Points). Punkty JP głównie zdobywa się za udane akcje (trafienie przeciwnika, udane rzucenie czaru), a następnie za te punkty "kupuje się" nowe umiejętności. Tych umiejętności są cztery rodzaje:

  • action - umiejętności do atakowania/wspomagania
  • reaction - umiejętności które aktywują się w określonej sytuacji, np. przy uderzeniu
  • support - umiejętności dodatkowe umożliwiające np. władanie inną bronią
  • move - umiejętności odnoszące się do poruszania, np. zwiększona wysokość skoku

Każda postać danego zawodu może wybrać jeszcze dodatkowy drugi zawód z którego zaczerpnie umiejętności typu action. Ponad to każdej postaci wybiera się kolejne trzy umiejętności (reaction, support, move) z puli wszystkich wyuczonych.

Walka

Przed walką wybierasz postacie które mają brać udział w walce oraz kolejność w jakiej mają stać. Kolejność ta nie ma wielkiego znaczenia ale zawsze to lepiej, żeby wojak był z przodu a czarodziej z tyłu. Gdyby areny walk były płaskie to głupio by to wyglądało, więc programiści umieścili w grze nierówne tereny. Ma to m.in. takie znaczenie, że łucznik dalej strzeli z góry niż na płaskim terenie lub pod górę. Wysokość możesz sprawdzić najeżdżając kursorem na interesujące Cię pole, wyświetli się ona w prawym górnym rogu. Jeżeli stoisz w wodzie wyświetli się dodatkowo głębokość która oczywiście ma wpływ na atakowanie i poruszanie się. Kiedy zamierzasz kogoś zaatakować pojawia Ci się czerwone pole zasięgu (Firing Range). Większość broni ma zasięg 1 czyli obejmuje tylko sąsiednie pola, ale np. taka kusza (cross bow) ma już 4 pola zasięgu. Gdy wybierzesz przeciwnika w prawym dolnym rogu ekrany pojawi się jego twarz wraz z najważniejszymi parametrami. Po lewej stronie (przy twarzy z parametrami postaci atakującej) będą pokazane sugerowane obrażenia oraz procent trafienia techniką. Oczywiście łatwiej jest kogoś trafić stojąc z boku, a najlepiej z tyłu (prawie zawsze 100%). Jeżeli przeciwnik ma ustawioną jakąś reakcję na atak, jej nazwa będzie wyświetlona pod jego rysunkiem (Auto Potion, Counter Attack). Czary i niektóre techniki mają większy obszar egzekwowania (znaczy to że możesz ranić kilku przeciwników na raz) który się nazywa Effect Area. Przy ich użyci należy uważać aby nie skasować przy okazji swojego wojaka, są jednak i wyjątki i czasami wyskakuje dodatkowy napis Enemy lub Ally który oznacza że dana technika działa tylko na wrogów lub swoich. Napisze jeszcze, że czary i techniki można rzucać "przez ścianę" co na pewno nie uda się przy rzuconym przedmiocie lub strzale z kuszy. To samo tyczy się do strzelania (tak w tej grze są też pistolety) przez postacie i przeszkody terenowe. Z broni to jedynie łukiem można strzelać nad innymi i nad murami (lobem:). Jeszcze jedna ważna sprawa. Otóż po śmierci jakiejkolwiek postaci pojawia się nad nią licznik. Jeżeli dojdzie do zera postać zamienia się w skrzynkę ze skarbem lub w kryształ (Inherit Crystal), jeżeli to była Twoja postać to już jej nie odzyskasz (najlepiej odczytać save'a). Taki skarb można wziąć stając na omawiane pole, w przypadku kryształu zostaniesz zapytany czy chcesz odnowić HP i MP (jednorazowo) lub gdy zabity wróg miał określony zawód możesz wybrać dziedziczenie (Inherit) umiejętności (oczywiście tej której jeszcze nie umiesz, jeżeli wróg takowej nie posiadał to odnowisz sobie tylko HP iMP).

Abnormal status

Abnormal Status to różne dolegliwości na które jest narażona jednostka podczas walki. Dzielimy je na cztery typy: preparation, support, injured i stamina.

preparation (prepare status) - pokazuje stan w jakim znajduje się jednostka przygotowująca się do użycia umiejętności. Stan ten trwa dopóki nie zostanie wybrana nowa umiejętność lub do AT (Active Turn)

charging przygotowanie do użycia umiejętności, np. rzucenia czaru

performing trwa ciągle aż do kolejnego AT (Active Turn)

defending przyjęcie postawy obronnej (wybranie Defend z menu Action)

support (help status) - dotyczy stanów ochronnych oraz efektów czarów, może być przerwany przez czar Dispel

float

postać unosi się nad ziemią

reraise

automatyczne wskrzeszenie po śmierci

transparent

postać staje się niewidzialna dla przeciwników

regen stopniowe odnawianie HP

protect zwiększa obronę fizyczną

shell zwiększa obronę magiczną

haste zwiększa szybkość postaci

injured (obstacle status) - kiedy na jednostkę rzucone zostaną niekorzystne czary lub efekty, większość niweluje czar Esuna i przedmiot Remedy, każdy jest także leczony przez pojedynczy przedmiot

sleep postać śpi i nie jest zdolna do chodzenia/walki

poison stopniowa strata HP

darkness trudniej jest trafić przeciwnika atakiem fizycznym

oil większa wrażliwość na element Fire

petrify postać jest zamieniona w kamień i nie jest zdolna do chodzenia/walki nie może być też uderzona

confusion postać robi niekontrolowane akcje

silence postać nie może rzucać czarów

frog postać może tylko atakować, jest słaba i otrzymuje więcej obrażeń

slow postać staje się wolniejsza

stop postać nie może się poruszać/walczyć

don't move postać nie może chodzić

don't act postać nie może atakować

death sentence postać ginie gdy licznik dojdzie do zera

blood suck postać staje się wampirem nie można jej kontrolować i zawsze atakuje Blood Suck

undead leczące czary zadają damage

chicken postać cały czas ucieka od wrogów

charm postać atakuje "swoich"

invitation wróg staje się przyjacielem

stamina - to stan fizyczny postaci związany ze stratą HP

critical postać ma mniej niż 25% HP

dead HP=0 po trzech turach ciało znika

inne - są to dodatkowe stany w zależności od sytuacji pozytywne lub negatywne

berserk zwiększa się siła ataku jednak nie kontrolujemy postaci (swoich nie leje)

innocent zmniejsza współczynnik Faith - maleją straty zadawane jak i otrzymywane od magii

faith zwiększa współczynnik Faith - rosną straty zadawane jak i otrzymywane od magii

reflect odbija czary (tylko te które można odbić)

Wyjaśnień słów kilka:

Większość statusów ma swoje charakterystyczne cechy, np: berserk - postać jest czerwona, critical - kucnięta

Jeżeli chcesz zobaczyć jaki status ma postać musisz wejść w status postaci i nacisn?ć kółko

AT - Active Turn - oznacza postać która właśnie ma "swoją" turę

Czary które można odbić (Reflect) są zaznaczone "zakręconą" strzałką przy opisie (nie moim tylko w grze:)

Online Help

Nie, nie, do tego nie potrzebujesz internetu. Jest to nazwa fajnej opcji dostępnej w grze, mianowicie jak czegoś nie rozumiesz lub chcesz uzyskać dodatkowe informacje wciskasz Select. Wyświetli się małe okno w którym będzie coś wyjaśnione, będą podane właściwości. Jest to przydatne głównie przy wybieraniu broni (można zobaczyć całą jej charakterystykę) i umiejętności. Jest tylko mały minus - wszystko jest po angielsku (być może posiadasz inną wersję językową to po angielsku nie będzie).

Sekrety:

Co zrobić aby widzieć całą planszę po której się poruszasz?

Są na to dwa sposoby. Po zabiciu przeciwnika czekasz aż zamieni się w kryształ który to rozjaśnia otoczenie. Trzy kryształy oświetlają już całkowicie całą plansze. Drugi sposób to danie jednej z postaci umiejętności Teleport, przy poruszani się zostaną podświetlone wszystkie pola na które można stanąć. Oczywiście pierwsza metoda jest trochę trudniejsza ale za to daje dużo lepsze efekty.

Jak wydobyć wszystkie ukryte przedmioty?

Szansa na wydobycie właściwego przedmiotu jest tym większa im mniejszy parametr Brave posiada postać wydobywająca przedmiot. Dokładnie to dla Brave równego 40 istnieje 60% na wydobycie właściwego skarbu. Ze standardowych postaci najlepsza jest Rafa, ale ja polecam dodatkowo zmniejszyć ten parametr (np. umiejętność Mediatora Threaten odejmuje 20 Brave) do około 10 (poniżej stracisz kontrolę nad postacią bo zamieni się w kurczaka - status Chicken) i wtedy nie powinno być już problemów z wydobyciem właściwego przedmiotu.

Fabuła

Fabuła jest jedną z największych zalet FFT. Swego czasu sam próbowałem tłumaczyć grę na potrzeby tego działu, ale niestety nie za dobrze to wyglądało:) Ponadto brakuje mi szczypty pisarskiego kunsztu którym, którą mógłbym potraktować wszystkie cut-scenes. Ale takiego kunsztu na pewno nie brakuje Borysowi Jagielskiemu, który to, jest jednym z redaktorów magazynu internetowego Inkluz traktującym o RPG.

Napisał On serię odcinków pt. "Wojownicy zodiaku" które są oparte o fabułę Final Fantasy Tactics. Wszystkie zostały opublikowane na łamach magazynu internetowego Inkluz, do którego lektury gorąco zachęcam. Największą zaletą tych opowiadać jest to, że są one zrobione naprawdę w profesjonalny sposób. Moje pierwsze wrażenie było niesamowite, jakbym czytał książkę. Po prostu autor dodał wiele rzeczy które tworzą niesamowity klimat charakterystyczny dla książek, jednak wiele rzeczy zostało nieco uproszczonych, głównie opisy bohaterów, podróże pomiędzy kolejnymi lokacjami, na co można bez problemu przymknąć oko. Borysowi należą się wielkie pokłony, za pomysł, za trud włożony w realizację, co by nie było, bardzo trudnego projektu.

Na razie dostępnych jest 14 odcinków, fabuła sięga do końca drugiego Chapteru. Kolejne powinny się pojawiać co miesiąc, co jest związane cyklem wydawniczym magazynu. Autor postanowił delikatnie zmienić kilka faktów, co jednak nie wpływa negatywnie na odbiór całości, a nawet w kilku momentach dodaje większego smaczku fabule.

W kilku miejscach na stronie wspomniałem, że FFT jest grą trudną. Jest to prawda ale pod warunkiem, że nie grałeś w gry tego typu i to jest Twój pierwszy raz. Pamiętam dobrze jak ja zaczynałem - po kilku godzinach zauważyłem, że mogę zmieniać zawody, uczyć się dla każdego z osobna umiejętności, wybierać drugi zawód i kupę dodatkowych rzeczy. Jak się wtedy cieszyłem:) to było niesamowite jak zrozumiałem jak ta gra jest rozbudowana.

Alw wtedy były Szwedy, a teraz jest teraz. Jestem bardziej doświadczony, przechodzę grę któryś tam raz i stała się ona dla mnie bardzo łatwa. Od razu wiem czego mam się uczyć, znam wady i zalety zawodów, znam strategię walki z róznymi przeciwnikami. Mało tego najważniejsze jest to, że poziom Brave mam podniesiony na maksa (bo teraz wiem, że tak się da) i za każdym razem gdy dostanę to jest używany Auto Potion (jest 3-procentowa szansa, że nie będzie użyty), a jak nie Auto Potion to mogę mieć Blade Grasp i przeciwnik ma 3% szansy na uderzenie mnie zwykłym atakiem. Teraz walki stały się proste, mało wymagające i chyba będzie trzeba wymyślić sobie kilka głupich wyzwań typu - załatw jedną postacią kogoś tam. Tak to już jest w grach SQUARE, poziom trudności drastycznie spada jak znamy grę i potem tłuczemy Emeralda samym Cloudem:), albo przechodzimy Tactica bez sejwowania.... no dobra żartowałem, to jest akurat masochizm a nie wyzwanie.

Ale mimo wszystko pozostaje kilka trudnych momentów, oto one:

- walka Inside Riovanes Castle - hehehe ile osób tutaj skończyło grę nie mając możliwości powrotu na mapę w celu przypakowania Ramzy, nawet mi się to przytrafiło. Niezłe uczucie, wydaje Ci się, że masz super drużynę i nagle lipa, nie daje rady, męczysz się i męczysz nie mając sejwa na mapie; okazuje się, że te 30 godzin na liczniku będzie trzeba powtórzyć

- kradzież ekwipunku Genji Elmdorowi - też fajna sprawa, bo kto chciałby przeoczyć prawie najlepsze wyposażenie w grze, a potem to się stoi i kradnie z szansą ok 10%

- walka w Nelveska Temple - taka fajna trudna walka rozgrywająca się na mapie gdzie są 2 wspaniałe przedmioty do zdobycia, nie dość, że trudno dostępne (wymusza wzięcie ze sobą Workera 8 który, przynajmniej w moim przypadku tylko tam przeszkadzał, ale pewnie jest jeszcze inny sposób którego nie jestem świadomy) to jeszcze w towarzystwie niezłych przeciwników

- wiele walk w których masz problemy z załatwieniem przeciwnika, a z tym to jest już różnie, bo każda drużyna ma swoje dobre i złe strony i różnie działa na różne sytuacje, dlatego trudno jest wypisać konkretne walki

Wymieniłem trudne momenty, które jednak nie koniecznie muszą być trudne jak już napisałem we wstępie, wystarczy tylko mała wiedza na temat systemu gry aby znacząco ułatwić sobie życie.