Need for Speed - recenzja gry

Zaczynamy! Klikamy na ikonkę przedstawiającą tarczę hamulcową i po chwili naszym oczom ukazuje się intro. Całkiem niezłe, dynamiczne, nawiązujące do filmu "Za szybcy za wściekli" (skok przez podniesiony most). Jedynym jego mankamentem jest to, że podkład muzyczny jest zbyt cichy i przytłumiają go inne dźwięki (przejeżdżające samochody, ryk silnika). W intrze są pokazane części, którymi możemy później tuningować swoje autko, poza jedną, mianowicie systemem car audio. Niewiadomo czemu w grze nie umieszczono możliwości instalowani głośników do swojego samochodu, mimo iż jest to pokazane w intrze. Czyżby nieoczekiwana zmiana planów?

Po oglądnięci intra naszym oczom ukazuje się menu. W tle lśniący Nissan Skyline, a z głośników wydobywa się muzyka w czarnym rytmie. Na początek musimy stworzyć nowy profil, a następnie wtopić się w undergroundowy klimat ulicznych wyścigów. W głównym menu mamy do wyboru sześć opcji: Go underground, Qucik race, Statystics, Customize ride, Options i Play online. Pierwsza z nich prowadzi do głównego trybu gry gdzie rozpoczynamy przygodę jako początkujący street racer. Druga opcja to miejsce gdzie możemy poćwiczyć wszystkie elementy rozgrywki, jak i zdobyć dodatkowe "style points", o których za chwilę. Mamy tu do wyboru circuit (wyścig na okrążenia), sprint (wyścig od punktu A do punktu B), drag to jeden z dwóch nowych trybów nie spotykanych do tej pory w grach. Jest to wyścig na dystansie jednej mili po w miarę prostej drodze. Skrzynia biegów jest tutaj zawsze manualna, ale zmianę biegów ułatwia nam wielki licznik umieszczony z lewej strony ekranu.

Kierowanie pojazdem ogranicza się tylko do zmiany pasa ruchu, co jest i tak trudne, kiedy musimy skupić się na zmianie biegów i jednoczesnym omijaniu przeszkód oraz innych uczestników ruchu. Jeżeli chcemy wygrać, to musimy zmieniać biegi w optymalnym punkcie RPM (innym dla każdej furki) nazwanym w grze "perfect shift point", zaowocuje to dodatkowym przyśpieszeniem (więc jest o co walczyć). Dopuszczalne są także "good shifts". Źle, jeżeli zrobimy "short shift" - nasza bryka będzie po prostu powoli przyśpieszać i zostaniemy daleko w tyle. Zły jest także "over rev", ponieważ przymula silnik, jeżeli będziemy przegrzewać silnik zbyt długo to wybuchnie i nici z wygranej. Drag to jedna z najbardziej ekscytujących i trzeba przyznać trudnych konkurencji. Wrażenie prędkości jest tutaj niewiarygodne, szczególnie, gdy mamy włączony efekt "motion blur" oraz "light trails". Drift to kolejna z nowych dyscyplin. Polega ona na wprowadzaniu auta w kontrolowany poślizg i utrzymywaniu go w tym stanie przez jak najdłuższy czas. Wygrywa ten, kto po dojechaniu do mety ma na swoim koncie największa liczbę "style points". Ilość przyznawanych punktów zależy od: długości poślizgu, kąta pod jakim postawimy samochód w stosunku do kierunku jazdy, oraz od prędkości z jaką wykonujemy poślizg. Drag jak i drift są dyscyplinami nowatorskimi w grach, więc gracze ustosunkowują się do nich w różny sposób, jedni gracze nie lubią drag'a, a są zachwyceni drift'em, inni z kolei nie lubią drift'a, a zachwycają się drag'iem ;-). Mi obie te dyscypliny przypadły do gustu. Lap knockout to kolejna z form rozgrywki z jaką zetkniemy się w grze, działa on na takiej zasadzie, że liczba okrążeń jest o jeden mniejsza od liczby zawodników i po każdym okrążeniu jeden z uczestników odpada. Tym sposobem po kilku okrążeniach na mecie zjawia się tylko jeden zawodnik i to on wygrywa. Ostatnią opcją jest Free run, możemy tam pośmigać na wybranej trasie bez żadnych ograniczeń (przeciwników, goniącego czasu czy ruchu ulicznego). W Quick race możemy wziąć udział w wszystkich w/w dyscyplinach, wybrać samochód i trasę a także ilość okrążeń, stopień trudności przeciwników jak i nasilenie ruchu ulicznego. Wracając do głównego menu pod Quick race mamy Statistics gdzie znajdziemy kilka statystyk. Brakowało mi jednak kilku zestawień, takich jak np. największa rozwinięta prędkość (ta statystyka była podawana w [jakże słabszej] NFS: Hot Pursuit 2), czy najlepszy czas w drag'u. Customize ride pozwala nam na tuningowanie odblokowanych przez nas aut jak tylko zechcemy. Options to nic innego jak opcje związane z techniczną stroną gry. I ostatnia Play online, to możliwość gry przez Internet, gdzie możemy także wymieniać się autami oraz unikatowymi częściami. Niestety nie przewidziano możliwości gry w sieci lokalnej.

Go undergraund... czyli wracamy do głównej części gry, aby opisać ją szerzej. Na samym początku oglądamy filmik, który wprowadza nas w klimat wyścigów ulicznych, ...i jazda! Dostajemy lekko potuningowaną brykę i wygrywamy swój pierwszy wyścig. Następnie poznajemy bardzo fajną (he, he!) panienkę i za zdobyte w pierwszym wyścigu pieniądze (10 000 złotych, dolców, kartofli? Niestety nie wiemy czego. Jakaś kasa bezwalutowa.) kupujemy już w pełni naszą furkę. Do wyboru: VW Golf GTI, Honda Civic, Peugot 206, Dodge Neon i Mazda Miata MX-5. W każdym kolejnym wyścigu zdobywamy punkty stylu i kasę. Według licznika w grze imprez jest 111 (ale mogą się zdarzyć niespodziewanki w postaci nieplanowanych wyścigów). 111 imprez, ponieważ turnieje są liczone jako jedna impreza (jeden turniej to kilka wyścigów). Sposobów na zdobycie punktów za styl jest wiele np. szpanowanie nos'em na starcie, korzystanie z skrótów, palenie gum, poślizgi, itd., itp. Punkty stylu można też stracić, za np. zderzenie z innym uczestnikiem ruchu. Za stylowe punkty dostajemy nowy stuff. Za kasę tuningujemy nasze autko. Tuning dzielimy na dwa rodzaje: wewnętrzny i zewnętrzny. Tuning wewnętrzny wpływa na osiągi naszego auta. Możemy tutaj ulepszyć silnik, dodać turbosprężarkę, ulepszyć skrzynię biegów, odciążyć auto, obniżyć zawieszenie, wymienić chip w komputerze pokładowym, zakupić lepsze opony, usprawnić hamulce. Tuning zewnętrzny zmienia wygląd auta i nie wpływa na jego osiągi. Zależy od niego jednak reputacja wśród pozostałych zawodników. Reputacja dzieli się na pięć poziomów. Jeżeli nie masz wystarczającej reputacji, niektórzy nie będą chcieli się z tobą ścigać. Reputacja to także swego rodzaju mnożnik, przez który będą mnożone punkty stylu zdobywane w każdym z wyścigów. Do tuningu zewnętrznego, czy jak kto woli wizualnego, zaliczamy: progi podłogowe, profilowane zderzaki, spojlery, maski, alufelgi, końcówki tłumików, neony, światła, lakiery, aż po vinyle, czyli aerografy przedstawiające np. płomienie, naklejane na auto. W Go underground po kliknięciu na Rankings możemy zobaczyć jak spisujemy się w porównaniu do najlepszych racer'ów w mieście. Gdy ukończymy całą grę stajemy się najlepszym kierowcą w mieści a nasze auto staje się prawdziwym bolidem o ogromnej mocy, który mógłby wyjechać na tory. Ale, po co? Wyścigi uliczne są lepsze!

Oprawa dźwiękowa NFS:U jest bardzo dobra i na dodatek zgodna z standardem THX, który świadczy o jej wysokiej jakości. Grafika w grze stoi na bardzo wysokim poziomie: cudowne wrażenie prędkości, masa bilbordów, neonów, otaczających bloków. Graficy zrobili efekt lustra na drodze jakby była mokra, a jedzie się po niej jak po suchej. Dlaczego? Chyba dla tego, aby gra wyglądała ładniej. Ale skoro tak to, dlaczego wszystkie auta od spodu mają tylko badziewną teksturę, a nie ma tam neonów, układu wydechowego i odwzorowanego zawieszenia. Samochody przejeżdżające po ulicach także nie są wykonane szczegółowo. Twórcy postawili na lśniący asfalt a zapomnieli o istotnych detalach. Poza pajęczynką na szybie nie uświadczymy tutaj żadnych uszkodzeń. Jednak klimat wyścigów ulicznych, niesamowite wrażenie prędkości, możliwości tuningowania auta oraz stania się najlepszym street racer'em w mieście, sprawiają, że gra jest niesamowicie grywalna. Jest także bardzo ekscytująca i dostarcza wielu pozytywnych emocji, a przecież o to chodzi. Jeżeli kogoś pociąga klimat wyścigów ulicznych jest to dla niego pozycja obowiązkowa. Polecam ją wszystkim.

Ta gra jest super jak usiadłem przy niej to siedziałem 10 godzin!

Gra jest super gdyż nie jest to zwyczajna ścigałka!

Spotkać tu można rozbudowany system tuningu samochodów, do tej pory bardzo tego brakowało.

Nawet Rockstar Games nie sprostało zadaniu mimo doświaczeń przy serii GTA wypuszczając na rynek marne Midnigt 2! Po raz pierwszy te gre zobaczylem w Media Markcie. Oczywiscie nie udalo mi sie zagrac, bo stanelo 3 kumpli i graja caly dzien na zmiane. Bylem jednak porazony grafika. W domciu szybko zassalem demko i odpalilem. Hmm, grafa juz nie ta . Grywalnosc i uczucie pedu jednak pozostalo. Co prawda nie moglem grac na kierownicy, ale na padzie tez sie super gra. Jakie wrazenia? Suuper! Tylko za malo ruchu ulicznego, za trudno na kogos wpasc.

Co do dyskusji o hamowaniu i realizmie: jakby gra byla realistyczna, to przy predkosci 200 km/h w miescie za daleko bys nie zajechal.

Wedlug mnie gra jest bardzo bardzo dobra jak na Arcade. Większosc z nas woli symulatory (np ja), ale sa tez ludzie którzy wola arcadowki i ta gra jest dla nich , choc moze sie spodobac maniakom symulatorów. Napewno to ze ta gra jest Arcade nie powinno byc minusem. W grze porywa tuning, jest bardzo dobry, dużo częsci do wyboru i te "naklejki". Dotego zarabiste kolory (metalic, podwójne...). Szkoda tylko, że nie mozna zainstalować takich zeczy jak nowa tapicerka, albo Car Audio, zreszta to i tak by nie wpływało na jazde...ale sama satysfakcja ze cos takiego masz )). Wozy tez bardzo dobre, szkoda ze nie ma wiecej wozów klasy B np Opel Corsa... ja sam całą gre przeszedłem Golfem 4 :]...w sumie wozy wymiataja ...nie jakies tam ferrari czy porsche . Według mnie trasy mogły by byc lepsze...Są nudnawe, wszystkie w nocy i w miescie . Mogli by zrobic np na pustyni, albo na przedmiesciach, czy na drodze szybkiego ruchu poza miastem. I niekoncznie w nocy, przeciez mogli zrobic jakies wyscigi w dzien ( w szybcy i wscielki ich nie brakowało). Ale dobra mimo wszystko grało sie bardzo fajnie ... Grafika [beeep]ista, te efekty swietlne na drodze, na wozach itp...a opcja blur wymiata . Fajne tez bajerki typu ten tlum na starcie, pociag itp ). Szkoda ze gra nie jest fabularyzowana (cos a'lla TOCA RD). Muzyka, dzwieki to istne niebo, z głosnikami pozadnymi to normalnie mozna by było grać dla samego dzwieku ... .

Ogólnie to gra mi sie podobała, przeszedłem ją na Hard i musze powiedziec ze nie zawsze było trudno choc czasdem podchodziłem do jednego wyscigu z 10 razy! uh. rozpisałe sie ...

Uwazam ze temat został nie wyczerpany!! Ale mimo to gra jest grywalna w 100%.

Ja z początku zacząłem Hondą Civic, dopiero gdy ukazała się moim pięknym oczom Acura RSX, to samochód zmieniłem. Kolejnym był Nissan Skyline RGT, ale nie mogłem przejść 102 misji, ale ponowna zmiana na Acurę przyniosła oczekiwany skutek i nią dojechałem do 112 misji i skończyłem grę!! Fajna jest ostatnia rzecz którą dostajesz po przejechaniu 110 misji, ale nie powiem wam co to!!

Ja nad grą spędziłem ok 12 godz. czystego grania!! czyli wmiarę jak na samochodówkę, tylko do tego dochodzi jeszcze fakt, że nie odblokowałem wszystkich okładek (zostało więc żeby je zobaczyć przejadę wszystko od początku i all na Hard, może wtedy będę miał wszystkie!! Wbrew wczesniejszym zaprzeczeniom, wedlug mnie gra jest warta uwagi, choćby ze wzgledu na mozliwość tuningu wozu i grafike. Malo jest gier pozbawionych wad, tak więc i ta ma ich pare. Pierwszym na pewno bedzie fakt iż samochod jest z tytanu i nie widać na nim nawet jednej rysy po uderzeniu w ciężarowkę przy 270 km/h na liczniku. Miało wgniatać w fotel. Fakt, tylko, że tylko w trybie Drag. Ja nie doznalem takich odczuć gdzieś indziej. Następna wada, a raczej tylko maly defekt to to, że Style

Pointy sumują się nawet wtedy kiedy przechodzimy ten sam "race" wiele razy restartując. To chyba wszystko. Ogólnie gra jest dobra a nawet bardzo dobra. Gra dosyc dobra.... bardzo spodobala mi sie grafika, ale jedna z rownie waznych rzeczy w grach tego typu, czyli fizyka jazdy, pozostawia wiele do zyczenia... rownie ciekawa jest muzyka... dostalem na mikolaja od kumpla plyty z owymi nagraniami, ktore odziwo zajmuja dwie plyty... Autorzy gry dokonali trafnego wyboru, mieszajac czarne rytmu z ulicu , mieszajac je z muzyka "ostrzejsza".... Najwazniejszym trybem tej gry jest "Underground"... Na poczatku moze zadziwic liczba wyscigow... otoz jest ich 111... lecz juz kolo 60 wyscigu dojdziemy do trafnego spostrzezenia... Sa one albo blizniaczo podobne, albo takie same... No ale trudno nastepnie samochody... bioroac pod uwage ich roznorodnosc + mozliwosc teoretycznie nieskonczonego tuningu zewnetrznego daje male prawdopodobienstwo "spotkania" sie dwoch identycznych samochodow podczas rozgrywki przez internet... tak, ta opcja tez istnieje. do mnie gierka nie przemawia... duzo tu neonów, blysków, odbić, wszystko takie kolorowe... imo to tandeta dla przed-nastoletnich dzieciaków, wychowanych na hiperaktywnych kreskówkach typu Pokemon... tam tez duzo swieci sie i blyska, ale nie ma za tym w zasadzie zadnej tresci... uczucie predkosci w grze jest rzeczywiscie niezle, ale zupelnie nieprawdopodobne, nie ma tez chocby szczątkowego realizmu w prowadzeniu auta. na dodatek wygrywanie wyscigów w celu zdobycia kolejnej nalepki na karoserie (szkoda, ze nie ma takiej Pioneer na tylną szybe) albo spoilera - to podnieta dla dresiarzy i obywateli podobnego sortu. nie jestem mechanikiem, wiec mam gdzies 'tuning'. ja rozumiem, ze ta giera jest 'just 4 fun' ale jak dla mnie- totalny przerost formy nad trescią. wracam do rally trophy acha, ostatnią wartosciową częscią cyklu NFS była imo trójak - hot pursuit. ach, to byly czasy. powiem tylko, że ta gra jest po prostu świetna! Chodzi tu głównie o uczucie prędkości i możliwości tuningu autka tak optycznie jak i tego co znajduje się pod maską (acz nie tylko). Więc powtarzam: gra jest świetna. Warto ją "zaliczyć" ale potem spokojnie odłożyć na półkę. Aha. Jeszcze coś.
Nie wiecie ile jest wszystkich Unikalnych Vinyli? Ja mam odblokowane jakies 14 custom i 3 inne (w trybie free run i na Driftach łatwo wszystko odblokować... szczególnie jeśli dostajemy około 160 000 style points na koniec wyścigu.